Dziś rano wyszedłem na podwórko, żeby podlać kwiaty i nakarmić kota. Dzień zaczął się normalnie, dopóki nie zauważyłem dwóch dziwnych rzeczy przy płocie. Wyglądały jak duże szyszki lub kokony, pokryte grubymi, brązowymi łuskami. Podszedłem do nich, ale nie odważyłem się ich dotknąć; wyglądały, jakby były żywe. 😨😲

 

Cofnęłam się gwałtownie, serce waliło mi jak młotem. I wtedy zrozumiałam, o co tak naprawdę chodziło… 😱😱Szczegóły w pierwszym komentarzu.👇👇

 

Oba obiekty zaczęły się powoli rozwijać. Z wnętrza wyłonił się pysk z małymi oczami i długim nosem.

 

Stałem nieruchomo, niezdolny do ruchu. To były łuskowce – żywe, rzadkie, pokryte lśniącym pancerzem, jakby z innego świata. Jeden ostrożnie wyciągnął długi język w kierunku mrowiska, podczas gdy drugi zaczął węszyć pod liśćmi, szukając pożywienia....

ًZobacz więcej na następnej stronie