i zaczyna się przyjacielska rywalizacja. Jedni widzą cztery, inni dwanaście, dwadzieścia dwa, a nawet trzydzieści siedem. A potem są tacy, którzy kwestionują wszystko: „Ale jeśli linie nie są idealnie proste, czy to nadal trójkąt?”. Krótko mówiąc, wystarczająco, by doprowadzić do szału nawet najbardziej zenowego człowieka...
ًZobacz więcej na następnej stronie